RSS

Aktor też człowiek

04 Paźdź

…czyli pierwsze kroki w świątyni sztuk

Na początek muszę się wyspowiadać ze swoich związków z teatrem. Otóż: niby studiuję kulturoznawstwo, trochę nawet sam działam w teatrze, ale wciąż jestem przede wszystkim fanem. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o musical, bo napisać własnego nie potrafię (jeszcze!), a śpiewem mogę co najwyżej zabić kogoś o wrażliwym słuchu. Praktyki w Rozrywce są dla mnie „cennym doświadczeniem”, „wielką szansą” itp. – piszę to zupełnie serio. Ale są też jak wizyta w Disneylandzie 🙂

Dlatego właśnie pierwszego dnia byłem bardzo stremowany. Bo jak to, taki pył marny jak ja ma oto zacząć obcować z bytami nadnaturalnymi, aktorami musicalowymi? Ja, zwykły miłośnik kultury mam stanąć twarzą w twarz z jej twórcami? Jakże mam odezwać się do Marty Florek, skoro ją regularnie morduje sam Mr Hyde, jakże mam nie udusić się własną marnością pod spojrzeniem Michała Znanieckiego, który ów mord wyreżyserował?

Gdy więc pierwszy raz wkraczałem do sali prób, miałem duszę na ramieniu – przekonany byłem, że cały prestiż Rozrywki spojrzy na mnie groźnie i, niczym w wierszu Boya-Żeleńskiego, krzyknie Pudziesz, ty chamie! A tymczasem czekała mnie miła niespodzianka – bardzo ciepłe przyjęcie przez cały zespół. Widać aktor też człowiek, a co więcej – człowiek bardzo sympatyczny i kulturalny.

Na próbach rozmawia się o… a właściwie inaczej – na próbach się nie rozmawia. Nie wszyscy grają naraz, ale reszta obserwuje, co dzieje się na scenie i jeżeli już rozmawia, to rzadko i cicho. Za to w przerwach między próbami rozmawia się o Rozrywce, innych spektaklach, życiu i… psach – w zespole psiarzy nie brakuje i włączając się do rozmowy w jej środku niełatwo rozgryźć, czy ktoś mówi o swoim dziecku, czy ulubionym czworonogu. Maciek Pawlak, odtwórca głównej roli poleca wszystkim fenomenalną wodę rumiankową z bufetu, a reżyser próbuje nas przekonać do owoców morza – nic dziwnego, w końcu często bawi we Włoszech.

To wszystko oczywiście dzieje się pod warunkiem, że aktorzy mają w ogóle siły się odezwać, a o to wcale niełatwo. Dlaczego? Próby trwają od 10 do 14, a potem od 18 do 22 – i na nich bynajmniej praca się nie kończy. Trzeba uczyć się tekstu, myśleć nad rolą, ćwiczyć głos, „podkradać” pomysły z innych produkcji… aktor teoretycznie ma 40-godzinny tydzień pracy, ale tak naprawdę ma pracować 40 godzin na dobę! Często więc zdarza się, że aktorzy zamiast rozmawiać smacznie śpią albo, dziwowisko w ich wieku ;), rozmawiają o chorobach – śpiąc mało i dużo pracując, łatwo coś złapać.

W kolejnym wpisie: Robimy musical, czyli jak wyglądają próby. No, chyba, że w międzyczasie zdarzy się coś tak ważnego lub śmiesznego, że nie obędzie się bez specjalnej relacji 😉

Reklamy
 
16 Komentarzy

Opublikował/a w dniu Październik 4, 2012 w Uncategorized

 

Tagi: , ,

16 responses to “Aktor też człowiek

  1. pluszowypajonk

    Październik 4, 2012 at 1:05 pm

    O! Blog Plane’a o praktykach w rozrywce. Pozycja obowiązkowa. Nie obijaj się, podpatruj i napisz wreszcie swój musical! Czekam na więcej plotek o aktorach ;]

    Pajonk

     
  2. Staszek Krawczyk

    Październik 11, 2012 at 10:20 pm

    Grupa psiarzy – jakież to odświeżające w porównaniu z tradycyjnymi kociarzami! 🙂

     
  3. inagraj

    Październik 12, 2012 at 7:44 am

    Ach! Rozrywka od podszewki! A na czym dokładnie polegają Twoje obowiązki? Jeśli możesz to zdradzić, oczywiście.

     
  4. talka

    Październik 12, 2012 at 9:33 pm

    O, bardzo ciekawie się zapowiada:) szczególnie, że na premierę musicalu czekam z niecierpliwością:) pozdrawiam

     
  5. Planetourist

    Październik 12, 2012 at 11:16 pm

    Dziękuję Wam bardzo za zainteresowanie 🙂

    @inagraj: zajmuję się różnymi drobnymi sprawami. Mierzę, ile czasu jest na przebiórkę między scenami, przekazuję polecenia reżysera, a od kilku dni też notuję jego uwagi do prób (teraz często gramy cały akt jednym ciągiem) i potem, podczas rozmowy z aktorami, przypominam mu je. Więcej o tym napiszę za parę dni, we wpisie o próbach na Scenie Głównej.

     
  6. Planetourist

    Październik 12, 2012 at 11:36 pm

    Jeżeli ktoś z Was chciałby się dowiedzieć o czymś konkretnym, śmiało – piszcie tutaj, Wasze głosy są dla mnie bardzo cenne i na pewno wpłyną na to, co będzie można tu przeczytać 🙂

     
  7. Nikola Adamus

    Październik 13, 2012 at 10:50 am

    Fajnie, że odkrywasz ten świat przed ludźmi, którzy z reguły mają zupełnie inne wyobrażenie o pracy w teatrze czy w filmie. Większość tak naprawdę ma bardzo mylne pojęcie o tym, co się dzieje za kulisami.

     
  8. horyportier

    Październik 13, 2012 at 2:17 pm

    „Pudziesz ty chamie” mnie rozwaliło 😀

     
  9. Daba

    Październik 17, 2012 at 5:50 pm

    Zazdroszczę tych praktyk. Teatru jako takiego nie znam- pochodzę z Trójmiasta i jedynie na festiwalu teatrów muzycznych mogłam co nieco zobaczyć z ich produkcji. Bardzo się cieszę, ze prowadzisz takiego bloga, i mam nadzieję że będzie szalenie dużo wpisów i nie jest to blog na pięć minut i będę miała gdzie notorycznie zaglądać!
    Zawsze marzyłam o praktykach, które są niesamowicie ciekawe- Tobie się udało, czyli da się;)
    Pozdrawiam ciepło- obserwuj wiele i wszystko nam tu opisz;)

     
  10. Planetourist

    Październik 17, 2012 at 6:09 pm

    Wpisów będzie coraz więcej – przyspieszam, żeby nie czuć się leniem względem coraz ciężej pracujących aktorów 🙂 Kończę praktyki w dniu premiery Our House’u, ale na pewno nie będzie to koniec bloga – zacznę pisać o Rozrywce i musicalach jako takich.

    Praktyki są, owszem, niesamowicie ciekawe i może nawet opiszę w którymś wpisie, jak je dostałem. Żeby był dowód, że się da – i pomysł, jak to zrobić.

    A skoro jesteś z Trójmiasta, Dabo, napisz proszę, jak wypadło Przebudzenie Wiosny w Baduszkowej. Widziałem ten spektakl w Rozrywce i bardzo mnie ciekawią wieści o Trójmiejskiej wersji 🙂

    Pozdrawiam!

     
  11. Daba

    Październik 19, 2012 at 8:48 am

    Napisanie co o tym myślę to trudne zadanie, strasznie humanistyczne, a ja na politechnice jestem;)
    Ale spróbuję.
    Moim zdaniem Przebudzenie wypadło świetnie! Pierwszy musical na nowej scenie na który wrócę nie jednokrotnie. Bardzo lubię tego typu musicale- trochę buntownicze, coś typu Hair. Bardzo czekałam na te premierę u nas i się doczekałam:)

    Bardzo lubię zespół aktorski w Gdyni, więc nie jestem pewnie zbyt obiektywna. Sądzę, ze zostali bardzo dobrze dobrani aktorzy, którzy świetnie interpretowali utwory- nie raz siedziałam z gęsią skórką( uwielbiam to uczucie w tetrze!!!) . Przy „left behind” miałam łzy w oczach mimo, ze wiedziałam o czym będzie ta piosenka i tak… musiałam szukać chusteczek.

    Podobał mi się również ruch sceniczny- często piosenkę wykonuje jedna, dwie osoby- w każdej pojawiał się zespół, lub lego część i wykonywała układy który mimo że czasem bardzo minimalistyczne były okropnie wymowne. Czasem mówiły więcej niż treść piosenki. Byłam pod wrażeniem.

    Dużo osób narzeka na scenografię, a właściwie jej brak. Fakt-nie ma jej za dużo, ale czy musi ona być koniecznie? Pojawiają się krzesła, stoły i parę drobnych rzeczy, które tworzą klasę, domy bohaterów i moim zdaniem spełnia się funkcja informacyjna- gdzie teraz jesteśmy, więcej nie trzeba:)

    Gdy byłam na spektaklu między piosenkami zapadała cisza- nie było oklasków. I niestety bardzo w tej dość krępującej jednak ciszy rzucali się w oczy aktorzy, którzy zbierali coś ze sceny. Od podstawówki już nie wierzę w czary i wiem że to w żaden sposób nie znika ze sceny- jednak było to coś co mi może nie przeszkadzało, ale mogliby to dopracować żeby jakoś sprawniej szło( lub chociaż założyć nietrzeszczące buty, bądź przedłużyć muzykę..?)

    Spektakl mogę spokojnie polecić. Każdemu. Nie jest spektaklem prostym, jednak piosenki są przepięknie wykonywane i jeśli ktoś ma choć trochę wrażliwości będzie zadowolony. Żałuję, ze nie widziałam innej wersji bo nie mam porównania i nie wiem czy np. na tle Rozrywki wypada lepiej czy gorzej. Z pewnością jak będziesz w okolicach Trójmiasta koniecznie wpadnij na tytuł i przekonaj się sam- ja polecam:)

     
    • Planetourist

      Październik 19, 2012 at 10:28 am

      Honor polibudy obroniony, dzięki za świetną relację 🙂

      W Rozrywce dekoracja też była bardzo skromna, ograniczyła się właśnie do ławek, które raz grały klasę, a raz bliżej nieokreśloną „trybunę”, z której aktorzy oglądali akcję…

      Chętnie napiszę więcej, ale jestem w Rozrywce i inspicjentka woła właśnie na próbę 😉

       
  12. Daba

    Październik 19, 2012 at 3:18 pm

    Zazdroszczę powodu z którego więcej opisać w tej chwili nie możesz;)
    Ogladaj wszystko dokładnie!

     
    • Planetourist

      Październik 20, 2012 at 6:26 pm

      Było co oglądać, próby przyspieszają coraz bardziej i bardziej. Już się nie mogę doczekać chwili, w której będę mógł puścić fotorelację!

      Z tego, co piszesz, Przebudzenie wyglądało podobnie do „naszego” (fajnie tak pisać o Rozrywce). Napisałem trochę więcej, ale strona się odświeżyła i tekst zniknął :/ Więc powtórzę tylko najważniejsze – że w chorzowskim Przebudzeniu były genialne stopklatki! Na piosenkach czas się zatrzymywał, działy się praktycznie w głowach bohaterów, więc mogły się podczas nich dziać bardzo dzikie, umowne i metaforyczne rzeczy – łącznie ze zdjęciem neonówek z sufitu i lataniem z nimi po scenie 🙂

       
  13. Daba

    Październik 20, 2012 at 11:12 pm

    musiał to być niesamowity efekt.. Chyba ciekawiej u „Was” niż u „Nas” było;) Ale.. tu też nie najgorzej:) W środę sobie odświeżę spektakl więc może jeszcze jakiś smaczek wynajdę;)

     
  14. LadyMakbet

    Październik 22, 2012 at 7:39 pm

    Świetny pomysł na bloga 😉 i w ogóle strasznie Ci zazdroszczę praktyk w Rozrywce to od paru lat było moje marzenie, a potem dostałam się na studia do Krakowa ;( ale Teatr Rozrywki zawsze będzie dla mnie numerem 1 i bywam tam kiedy tylko jest okazja ;D

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: